Grupa Azoty szuka pieniędzy na kosztowne i niezbyt sensowne projekty

Grupa Azoty szuka pieniędzy na kosztowne i niezbyt sensowne projekty

psav zdjęcie główneGrupa Azoty szuka pieniędzy na projekt Polimery Police i przygotowuje
kolejny, który może pochłonąć bajońskie sumy – pisze piątkowy „Puls
Biznesu”.
Pomysły na budowę instalacji do zagazowania węgla w Polsce pojawiły się już w połowie poprzedniej dekady. Kompania Węglowa szacowała wtedy jej koszty na 6,2-6,6 mld zł. Kilka lat później Zakłady Azotowe Puławy (obecnie w Grupie Azoty) oceniły jej wartość na 1,2-1,8 mld dolarów (wtedy 4,2-6,3 mld zł). Dwa lata temu koszty przedsięwzięcia, w które mają się zaangażować Grupa Azoty i Tauron, szacowano na 400-600 mln euro, czyli 1,7-2,6 mld zł. Na razie trudno oszacować, ile może ostatecznie kosztować budowa instalacji.
„W przypadku projektu zagazowania węgla pytań jest więcej niż w przypadku PDH. Obecnie jest on na poziomie badania dostępnej technologii. Dopiero gdy przejdzie tę fazę będzie można oszacować budżet. Na razie zakładanie czegokolwiek wydaje się bardzo trudne – uważa Jakub Szkopek, analityk Domu Maklerskiego mBanku.
Obecnie największą zagadką jest to, czy przedsięwzięcie będzie uzasadnione ekonomicznie.
„Myślę, że projekt nie będzie realizowany. Proces zagazowania nie jest w pełni czysty – powstaje w nim m.in. dwutlenek węgla. Ze względu na opłaty emisyjne oraz duże nakłady inwestycyjne postawienie takiej instalacji w Europie nie byłoby opłacalne” – mówi Piotr Dzięciołowski z Domu Maklerskiego Citi Handlowy. >>> Czytaj też: Bankowy Uber prowadzi ryzykowną rynkową grę. Co dalej z Revolutem?

Comments are closed.